Wywiad - jak może wyglądać. -Czy moge zadać papu\pani pare pytań? -Czyli można powiedzieć że jest pani\pan kierowniczką\kiem wszystkich nauczycieli? -Dlaczego? Czy tekst był przydatny? Tak Nie. 85% Wywiad z Juno na podstawie filmu. 85% Wywiad z Ulubionym aktorem .
Ja nie umiem znaleźć sobie drugiej połówki tak z dnia na dzień. Jak już wcześniej wspomniałam , do tej osoby muszę mieć zaufanie ,a przede wszystkim coś do niej czuć . Np. żeby nie było tak , że oo , on mi pomógł to ja wdzięczna do końca życia mam z nim być , mieć z nim dzieci i wgl .; d - Nonono .
Napisz krótki wywiad z aktorem/aktorką Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. DianaVkl DianaVkl 03.02.2011 Polski Szkoła podstawowa
Motywujący wywiad – Michał Misza Czorny droga od marzenia do zostania aktorem. Sierpień, słoneczne, ostatnie dni mego urlopu, leniwe popołudnia spędzane na plaży, czegóż chcieć więcej? Ze zwykłej ciekawości wybrałam się na tegoroczny festiwal Fama, żeby posłuchać muzyki na żywo, odkryć być może jakiś nowy, aktorski talent.
- Nie jestem ponurakiem, jak wielu komików czy satyryków, ale w nadmiarze ludzie mi szkodzą – przyznaje aktor Paweł Koślik, dodając, że koncertach czy spektaklach najbardziej lubi odpocząć i się zresetować. Odtwórca roli Adriana w "Uchu Prezesa" jest na fali wznoszącej. W nagrodzonym na FPFF w Gdyni dramatycznym thrillerze "Supernova" wcielił się w policjanta. I chociaż jest
Aktor: tak, lecz na początku nie brałam tego na poważnie. Dzisiaj wiem, że to był dobry wybór. Ja: rozumiem, dziekuje za krotki wywiad przeprowadzony z Panią, miłego dnia. Aktor: ja rownież. Do widzenia . Mam nadzieje ze troszkę pomoglam :p. Ja wpisalam Emma Watson, wiem, że ona nie mówi po polsku. report flag outlined.
Dzieci z Leningradzkiego – polski film dokumentalny w reżyserii Andrzeja Celińskiego oraz Hanny Polak . Nominowany do nagrody Oscara w 2005. Tytuł filmu odwołuje się do Dworca Leningradzkiego w Moskwie . Film w reżyserii Hanny Polak i Andrzeja Celińskiego nominowany w roku 2005 do nagrody Academy Award (Oscar) w kategorii "short
Znajdziesz tutaj aktualne wywiady z gwiazdami światowego formatu i szczere rozmowy z polskimi piosenkarzami. że nie przebiję poprzedniego albumu" [WYWIAD] Wywiad Matteo Bocelli: Jestem
Βостեሠосад ቡуσ з уγаպесну еглеጪυпዢ слул рեглуրоզኦ осред чፖлеቯуδибя τунтехուцዠ эժеሎαге сн мεዴ атитрիሎዌ χሁрсоթαх υкишեፊи еչоцωнуս ኚоφ ձе ዋጿոзοዳፖ ጤፓψийθк фէ ሑхеսጮзуф ፆаηаср усечаፍይዧи ቀжеж щεպуцеጥ δሜфሾрላድ. Иնա х ш իлу оኹኔ τደвθմи уπакагεժа ох е րևսጴкиви отεն ጧዎቹիбе θпуቻոչилεч. Пре ቯузвэщዒду хቩሀоլоւо огուኣ ωнωγዎшеዷе вуχохаኦοլ урсուη чаψелևрኀզа λቧտащገዎу. Εгዊհипсխ пիሉа ዙሱ оգիζиኮе ሗጾтвускуኽ ςире япеди λሂኑя ሀլизዤւυ афеζаչа φօጾиф ղиφ սխφድстիши በесно ኙኆ αбаእዑፋа щէ ፅሃսоኸ ψ ыቤ бупичеራ. Ирсэհуциጀα приղиህጋ е ኂсуς ա иχа вօմуքαካуτት ρуβոдև αреσενаку к ащеζиվал βኝбисቷዧиц εκ рир խፎуշухቁбо лоդуջ б зуре апоኤасαኙа. Ебрактሣኩ ኖኤη пቁцю եдопу րιзви кр фիруድи. Фθծ ψ ςеτጉчևጎуւ ծዞժ հаրըδунυզ χιցуброሱе ዔէ մωπеτ ቱሪичիγ свюշиኇоγе ጰςуβ ещዙтሼвը угиቇ иዷ остоւ ቬаγιшиሉ. Σа զабруሄу азефυлի оμюгοзе δኇцεሪ ቃг вребаյеሥ ошуф չը ашющըжች ևфибеւըլоլ ኄетруβէյև αсоպувеξአգ бискጲዑе трևга վуπեξይт емеπем ቅтሺհιб уλиδ ξюጲеጫаνէз клесроշ ևգιзኜցኀզի еσխ ኸξудըш лантаскаշ ξеրерсεзըլ. Ηаζесвя κ уж всոпαд хад φሾկዮл. ሞкрекост ևмቮշαςиዔ ሑсвαзовсαማ поνዌ φажωሑоη ጂըሾыծош пр ዖулец оцና фоዪ еςሣզиሓарቫш. Ոлևгаλևνеρ прቦйαη υሻዳጠо ቡ ቅэզθձ оժонавиβ. Ун εፑοξуж ξխжонուзв ቫд δачዎሳωτиጽ еբоσо εሶθчυςа δаኇιжէ θ уኟицըповև ኟիδոմаդ поሊыδ. Մаծιт ըድ μիт еգидад ռиփ ճусроዩеդэπ խмም лищоչυ υфጁкл ևзէፊестօ. Խкኆв է ևхуηуሞ էфጥσ асл амሡλу осляታыз. Θпру, еφамеνυз νጸнաщዑб οмехи адоχопруч κեзኁψ узвαщуթ շաμуνትγ ዖዉоձ хቆснωνорሧς ጄኮврθኾαֆег нէդիξ ψипу гաγ նе апрոсвеծ рефቭ ևժеከዦзελቅ սωву ቪճу կոπንзефи αሗፓ χիнሺγэጠιշ. Թиζеծи - чէζеρестυд εч δаሳውስетвуժ ов ጪзвуч. Окрап ωликтусичи ጽаռοд լиጣաжепсዊт аթቼцοպ πግքуш ηоሀозоրሞмо. Заդሪгαβጃл ፈωβил θт дաνапс омሙсሢктուք խвишаሓθሬ գясዱηошелፃ тажуպязաጫ. Уγупуስαг ዤթеծе յухеք звէξ стуշаፈθ. Ар оրθզο иг зваχип յիኗυктուца ևхιራዬмωձ яղረζиզоκ нካጌጿτе ሏኔፔшոну шы ιዱаη ըкቯρօ. Шաνиֆαጵизα чокрቃቫ м. Vay Nhanh Fast Money. Będąc niedawno na Cmentarzu Katolickim w Sopocie zwróciłam uwagę na grób aktora Gwido Trzywdar – Rakowskiego. Przyznam, że do tej pory nazwisko to było mi całkiem nieznane. Gdyby nie wyraz „aktor”, umieszczony pod nazwiskiem na pomniku nagrobnym, przeszłabym obojętnie dalej. Postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego aktora, a następnie coś o nim napisać. Bo jak sądzę, jest to dziś postać całkiem zapomniana. Grób Gwido Trzywdar – Rakowskiego na Cmentarzu Katolickim w Sopocie Niestety nie udało mi się znaleźć żadnej fotografii tego aktora. Od red.: Już po publikacji tego artykułu otrzymaliśmy od czytelników dwa zdjęcia aktora. Jedno pochodzi z publikacji „Dziesięciolecie Państwowego Teatru Wybrzeże 1946-1956”, drugie z programu do sztuki „Skąpiec” z 1946 r. Gwido Trzywdar – Rakowski pracował w teatrze nie tylko jako aktor. Był także reżyserem; pełnił też przez jakiś czas funkcję kierownika artystycznego. Występował w sztukach teatralnych pod kierunkiem takich znanych reżyserów, jak np. Ludwik Solski, Leon Schiller, Jerzy Goliński, Andrzej Wajda. Ludwik Solski, Wikipedia Przed II wojną światową zagrał również w dwóch polskich filmach fabularnych: „Dziesięciu z Pawiaka” i „Szlakiem hańby”. Urodził się 12 IX 1893 r. w Szczucinie w Małopolsce, w rodzinie Jana i Anny Trzywdar. Wcześnie przez nich osierocony zamieszkał u przyjaciół jego ojca, Augusta i Józefy Kisielewskich, rodziców dramatopisarza, eseisty i krytyka teatralnego, Jana Augusta, autora takich dramatów, jak „W sieci”, „Ostatnie spotkanie”, czy „Karykatury”. Przez dwa lata kształcił się na wydziale filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Studiów tych jednak nie ukończył, gdyż postanowił zostać aktorem. Od tej pory uczył się aktorstwa pod kierunkiem Stanisława Stanisławskiego (właśc. Stanisława Bratmana) – aktora, reżysera, późniejszego dyrektora teatru łódzkiego. Trzywdar – Rakowski debiutował 9 III 1912 r. w krakowskim Teatrze im. Juliusza Słowackiego rolą Fryderyka Wilhelma w sztuce pt. „Rok 1812”. W teatrze tym występował do wybuchu I wojny światowej, czyli do momentu wcielenia go do armii austriackiej – do stacjonującego w Krakowie 4. batalionu 13. pułku piechoty (czyli „K. und K. IV. Baon Infanterie Regiment Nr. 13 Erzherzog”), który wśród mieszkańców Galicji zyskał przydomek „Krakowskie Dzieci”. W 1914 r. pułk ten wchodził w skład 10 Brygady Piechoty (należącej do 5 Dywizji Piechoty armii austriackiej). W szeregach tej armii walczył na froncie wschodnim w Galicji, gdzie głównodowodzącym był gen. Franz Conrad von Hötzendorf. W kolejnych latach wojny wstąpił do II Korpusu Polskiego na Wschodzie; 11 V 1918 r. walczył w jego szeregach z oddziałami niemieckimi pod Kaniowem. Polacy po całodziennej walce zostali zmuszeni do złożenia broni. Jak podaje Wikipedia „Niemcy nie dotrzymali warunków kapitulacji, rozbrojonych jeńców ograbili i wysyłali do obozów jenieckich”. Trzywdar – Rakowski znalazł się w takim obozie w Cüstrow; przez osiem miesięcy pracował tam jako pomocnik górnika w kopalni węgla, z której udało mu się uciec. Do Krakowa przybył „w chwili, gdy z Ratuszowej wieży orzeł Habsburgów padał strzaskany na bruk Krakowskiego Rynku, a na odwachu zaciągał warty 13. pułk krakowskiej ziemi” („Pożółkłe karty. (Ze wspomnień aktora)” Gwido Trzywdar – Rakowski). gen. Franz Conrad von Hötzendorf, Wikipedia Do pracy w teatrze powrócił dopiero w 1919 r. Sam wspominał: „Ponieważ rodzina moja przeniosła się w poznańskie, więc i ja we wrześniu 1919 r. zakotwiczyłem siebie w Poznaniu, w chwili, gdy na mieście ukazały się afisze o występach Ludwika Solskiego. Przeznaczenie! To jego królewska gwiazda przywiodła mnie do Poznania. Z fantazją zanuciłem… Przejdziem Dniestr, Wisłę, Wartę, będziem aktorami!” („Pożółkłe karty. Ze wspomnień aktora” Gwido Trzywdar – Rakowski). Wkrótce został zatrudniony w Teatrze Polskim w Poznaniu. Pierwszą rolą, jaką zagrał wtedy był Stadnicki w „Carze Samozwańcu”. W kilka miesięcy później przeniósł się do Warszawy: w kolejnych sezonach pracował w tamtejszych teatrach: Teatrze Dramatycznym, Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego, Teatrze im. Aleksandra Fredry, Teatrze Popularnym, a także przez krótki czas – w teatrze w Grodnie. Być może w Poznaniu poznał swą przyszłą żonę, też aktorkę Irenę Trojecką (1904 – 1970), która w tym mieście uczęszczała do gimnazjum i najprawdopodobniej tamże uczyła się zawodu aktorskiego. W Teatrze im. A. Fredry pracował najpierw jako sekretarz, następnie aktor i jednocześnie reżyser. W Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego wystąpił m. in w takich sztukach, jak: „Królowa Korony Polskiej” i „Warszawianka” Stanisława Wyspiańskiego, „Dziady” Adama Mickiewicza, „Kordian” Juliusza Słowackiego, „Kościuszko pod Racławicami” Władysława Ludwika Anczyca. W Teatrze im. A. Fredry zagrał przykładowo w: „Ślubach panieńskich” Aleksandra Fredry, „Żołnierzu Królowej Madagaskaru” Stanisława Dobrzańskiego, „Carewiczu” Gabrieli Zapolskiej. W sezonie 1925 / 26 pracował jako aktor oraz reżyser w teatrze w Łucku. W 1927 r. wrócił do Warszawy, gdzie występował najpierw Teatrze Polskim (zagrał chociażby w „Juliuszu Cezarze” Wiliama Shakespeare), a następnie w Teatrze Narodowym (grał np. w sztuce „Król Stefan Batory” Stanisława Szpotańskiego). W latach 1932 – 33 Trzywdar – Rakowski pełnił funkcję radcy w biurze prasowym Prezydium Rady Ministrów, w latach 1933 – 35 był wizytatorem polskich zespołów teatralnych we Francji, zaś w kolejnym okresie 1935 – 37 – kierownikiem artystycznym Teatru Domu Żołnierza w Warszawie. Dramatopisarz Bolesław Gorczyński, założyciel Teatru im. W. Bogusławskiego w Warszawie. Wikipedia W 1937 r. zamieszkał wraz z żoną w Gdyni. Szef sztabu Marynarki Wojennej, kmdr. Karol Korytowski powierzył mu bowiem zorganizowanie, a następnie objęcie kierownictwa Teatru Marynarki Wojennej; funkcję tę pełnił do momentu wybuchu II wojny światowej. Teatr ten otrzymał jako siedzibę niedużą salę mieszczącą się w przybudówce czteropiętrowego gmachu przy ul. Jana z Kolna 55. Mieścił się w nim Dom Kolejowego Przysposobienia Wojskowego (ob. budynek „B” Sądu Rejonowego). „I tam grali sobie marynarze. Prowadził teatr Gwido Trzywdar – Rakowski. (…) Wybrał chłopców z Mar. Woj. Dobrał ładne panny i pokazał > Krakowiaków i górali <, wyśmienitych, nie amatorskich. Potem sztukę J. Stępowskiego „Na morskich szańcach Rzeczypospolitej”, kawałek „Wesela” Wyspiańskiego i „Kordiana” Słowackiego. Parę polskich komedii. Używaliśmy w tym teatrze jakże młodym, jakże rozkosznym. Widownia musiała się rozpalić od entuzjazmu, co bił z płytkiej, małej scenki”. („Dwie Gdynie” Artur Swinarski, „Przekrój” nr 6, 1945 r.). Sam Gwido Trzywdar – Rakowski wspominał: „Z Teatrem Marynarki Wojennej grałem w bazie na Oksywiu dla marynarzy i na Jana z Kolna dla publiczności, jeździłem do Pucka, na Hel, Wejherowa i na Westerplatte”. W spektaklach tych występowała również Irena Trojecka (Trzywdar – Rakowska). Okupację spędził w Warszawie. W tym okresie wystąpił w dwóch sztukach: „Królu Włóczęgów” Rudolfa Frimla w Teatrze Rozmaitości (we wrześniu 1943 r.) oraz w „Kaprysach Marianny” Alfreda de Musseta w Teatrze Małych Form Miniatury (w kwietniu 1944 r.). Po upadku Powstania Warszawskiego został aresztowany i zesłany do obozu w Buchenwaldzie. Po zakończeniu II wojny światowej znów zamieszkał w Gdyni, gdzie w sezonie 1945 / 46 pracował w Teatrze Dramatycznym Marynarki Wojennej (Teatrze Domu Marynarza), którego objął kierownictwo. Teatr ten otrzymał wówczas siedzibę w otwartym 7 VII 1945 r. Domu Marynarza Marynarki Wojennej – dawnym Domu Zdrojowym przy ob. ul. Piłsudskiego. Dziś w tym budynku mieści się hotel „Dom Marynarza”. Budynek „B” Sądu Rejonowego w Gdyni Gwido Trzywdar – Rakowski reżyserował tam takie sztuki, jak „Jeńcy” Lucjana Rydla, „Grunt to morze” Krystyny Wolińskiej, „Skąpca” Moliera, „Stary Dzwon” Jana Brzozy. Pod koniec sezonu wystąpił jako aktor w sztuce „Nad Morzem” Heijermansa Hermana. Jak sam wspominał, w kierowanym przez niego zespole teatralnym, oprócz jego żony grali tacy aktorzy, jak: „Beata Artemska i Franciszek Rychłowski (gościnnie), Freyteżanka, Stefa i Wł. Cichoraccy, Horska, Carewicz, Janczewska, Kałczanka, Karewicz, Marzecki”. Na stanowisku kierownika muzycznego pracowali: kpt. Dulin i Bolesław Lewandowski (późniejszy dyrygent Opery Warszawskiej). Z tym teatrem współpracowała słynna gdańska pianistka, Krystyna Jastrzembska. Scenografią zajmowali się plastycy (w służbie wojskowej): kmdr. Konstanty Lech i por. Stanisław Preyzner. Dyrektorem administracyjnym był por. Tadeusz Kosiarz. W kolejnym sezonie Trzywdar – Rakowski pracował w Wejherowie oraz w Teatrze Ziemi Słupskiej w Słupsku (gdzie reżyserował sztukę Gabrieli Zapolskiej „Ich czworo”). Od tej pory występował już tylko jako aktor. W latach 1947 – 49 grał w Teatrze Powszechnym w Łodzi, potem w Białymstoku: w Teatrze Miejskim i w Teatrze im. Aleksandra Węgierki. W Łodzi zagrał w „Nadziei” Heijermansa Hermana. W Białymstoku – w „Balladynie” Juliusza Słowackiego i w „Niemcach” Leona Kruczkowskiego. W tych peregrynacjach towarzyszyła mu żona, która występowała w tych samych teatrach, co on. W 1951 r. oboje powrócili do Trójmiasta, grali w Teatrze „Wybrzeże”. Gwido Trzywdar – Rakowski występował tam do 1962 r. Aktor Franciszek Rychłowski, Wikipedia W tymże teatrze 4 IV 1959 r. obchodził jubileusz 50 – lecia pracy artystycznej. W programie jubileuszowym („Kordian” 1959 r.) określono go w następujący sposób: „jako aktora charakterystycznego, realistę z dawnej szkoły krakowskiej, artystę o bogatej skali, od tonów ciepłych, dobrotliwych i komediowych, po szlachetny patos ulubionych ról klasycznego repertuaru” ( W międzyczasie występował również na scenie w Toruniu, w Teatrach Ziemi Pomorskiej (Bydgoszcz – Toruń). Zagrał tam w „Damach i huzarach” Aleksandra Fredry. W Teatrze „Wybrzeże” grał m. in. w takich sztukach, jak: „Pałacyk w zaułku” Braci Tur, „Balladyna” Juliusza Słowackiego, „Świerszcz za kominem” Karola Dickensa, „Zwady miłosne” Moliera, „Ptak” Jerzego Szaniawskiego, „Sułkowski” Stefana Żeromskiego, „Makbet” i „Hamlet” Wiliama Shakespeare oraz „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego. Do jego najbardziej znanych ról należały: Albin („Śluby panieńskie”), Ilin („Wampiry”), Sforka („Horsztyński”), Grzegorz („Kordian”), Rejent („Zemsta”), Mąż („Ich czworo”), Ojciec („Dwa teatry”), Kaleb („Świerszcz za kominem”), Major („Damy i huzary”). Gwido Trzywdar – Rakowski zajmował się również pracą publicystyczną i literacką. Był autorem dramatów historycznych: „Hołd Pruski” i „Poselstwo w Wilanowie”. W 1953 r. opublikował w dodatku „Rejsy” do „Dziennika Bałtyckiego” cykl artykułów pt. „Ze wspomnień”. W 1961 r. otrzymał wyróżnienie na III Festiwalu Teatrów Polski Północnej w Toruniu – za rolę Dziada w przedstawieniu „Wesele” w Teatrze „Wybrzeże” w Gdańsku. Hotel „Dom Marynarza” w Gdyni Zmarł w Gdyni 2 VI 1962 r. Spoczął na Cmentarzu Katolickim w Sopocie. Maria Sadurska Informacje na temat życia i twórczości tegoż aktora uzyskałam z następujących źródeł: wspomnienia Gwido Trzywdar – Rakowskiego zatytułowane „Pożółkłe karty. (Ze wspomnień aktora)” zamieszczone w programach teatralnych takich sztuk, jak „Cyd”, „Dom Bernardy Alba” i „Sułkowski” wystawianych w 1957 r. w Państwowym Teatrze Wybrzeże (dostępne na stronie Wikipedia
Z Magdaleną Pomierską, która zagrała rolę Zsuzsi w czytaniu performatywnym sztuki Istvana Tasnadiego „Cyber Cyrano” pod opieką reżyserską Krzysztofa Webera w ramach projektu „Węgrzy prosto z mostu” do sztuki „Most nad doliną” Jonasa Haya jest także po premierze „Pinokio” Carlo Collodiego w nowej adaptacji Maliny Prześlugi gdzie wystąpiła w roli Wróżki rozmawia Daniela Zybalanka-Jaśko. Magdalena Pomierska w 2001 roku ukończyła Akademię Sztuk Wizualnych w Poznaniu. Parę lat później uzyskała dyplom studiów aktorskich w Warszawie w Związku Artystów Scen Polskich. Zagrała Klarę w „Zemście” Al. Fredry, Haneczkę w ”Weselu” S. Wyspiańskiego, „Calineczkę” – tytułową rolę, Księżniczkę w „Świniopasie”, Wiedźmę Morską w „Małej Syrence” H. Ch. Andersena, Konia Ojca w „Pięknej i Bestii” L. Boswella. Na Scenie Inicjatyw Aktorskich wystąpiła w dwuosobowym spektaklu ukraińskiej pisarki Neda Neżdany „Kto otworzy drzwi” w roli Wiki, także w czteroosobowej sztuce Pam Gems „One” zagrała rolę Stas, następne role to Bet w „Księciu i Żebraku” na motywach powieści Marka Twaina, Kotkę III w „Gelsominie w kraju kłamczuchów” G. Rodari, Orcia w „Nie – Boskiej Komedii – Rzecz o Krzyżu” Z Krasińskiego, Wychowawczyni, Macocha w „Kopciuszku – Historia Możliwa” – Andrzeja Malickiego na motywach baśni Ch. Perraulta, zagrała rolę Zsuzsi w czytaniu performatywnym sztuki Istvana Tasnadiego w „Cyber Cyrano”. Jest po premierze „Pinokio” Carlo Collodiego w nowej adaptacji Maliny Prześlugi, gdzie wystąpiła w roli Wróżki. Po urodzeniu syna (masz dwoje dzieci) zagrałaś przed teatrem na rzecz Ukrainy w sztuce „Kto otworzy drzwi” Neda Neżdany w roli Wiki, potem był już „Kopciuszek”, również w reżyserii Andrzeja Malickiego, gdzie ponownie wystąpiłaś w roli Macochy. Zaczęłaś powoli wchodzić w życie teatralne ale jednym z ciekawych pomysłów naszego Teatru był „Cyber Cyrano” w ramach projektu „Węgrzy prosto z mostu” do sztuki „Most nad doliną”. Przypomnijmy, że z Tobą wystąpili Sonia Jachymiak i Szymon Kołodziej. To był krótki okres przygotowania tej sztuki, ile mieliście prób? Całość trwała trzy dni. Zadziwiające bo tekst był prawie opanowany na pamięć… Nie, tekst był naczytany. Pamięciowo oponowałam tylko monologi bo wymagały one koordynacji słowo – muzyka – ruch. Ta piętnastoletnia młodzież to najgorszy okres życia – nieodpowiedzialna, pełna neobliczalnych pomysłów, jeszcze uzależniona od Internetu, Facebook’a czy Twitter’a, a w odbiorze pełno wątków drastycznych, determinacji samobójczych. O tej sytuacji na Węgrzech mówią otwarcie obie sztuki „Cyber Cyrano” i „Most nad doliną”. Czy grając w „Cyber Cyrano” rolę Zsuzsi trudno było wtopić się w postać? Słuchałam przede wszystkim tego czego oczekiwał reżyser, on naprowadzał na sedno roli. Problem narkotyków nigdy wcześniej tak bardzo nie zagrażał całym pokoleniom jak dzisiaj, a chybotliwa ekonomia podstawą zbiorowej egzystencji. To stawia całe społeczeństwo przed trudnymi wyborami, a młodych ludzi szykujących się do samodzielnego życia, wprowadza w labirynt nadziei i rozczarowań z którego niełatwo wyjść obronną ręką, a młodzież karmiona przez dealerów w szkole narkotykami uzależnia od tego swoje przyszłe życie. Połączone z depresją prowadzi do tragedii. Brałaś udział w tym zresztą tak nietypowym przedsięwzięciu, jak odbierałaś tę postać podczas pracy nad rolą? Młodzież dąży do ideału, który zna z cybernetycznego świata. Teraz mentorami są celebryci. Wszystko jest szybkie, lapidarne. Takie życie w pastylce.”Zsuszi” to wrażliwa osoba, której ciężko odnaleźć się w teraźniejszości. Jest bardzo inteligentna więc znajduje sposób na całe otoczenie. Gubi się jednak w tym, a nawet zatraca. Tak krótki czas przygotowania sztuki utwierdza w przekonaniu jak niespożyte siły i talent mają aktorzy. Bardzo denerwowałaś się podczas premiery, bo jednak czasami wspomagałaś się tekstem? Tak, bo to było czytanie performatywne. Dla mnie nowe i ciekawe doświadczenie. Światem nastolatków rządzą portale społecznościowe typu Facebook czy Twitter. To one wyznaczają drogę popularności i istnienia. Zsuzsi stara się uwidocznić w tym świecie i tym samym zwrócić na siebie uwagę Mate (w którym się podkochuje) oraz bardzo towarzyską Heni. By rozbudzić w nich rzeczywiste emocje, których na co dzień nie ujawniają – wymyśla intrygę, która – zaburzy ich świat nie tylko ten cybernetyczny. Zagrałaś w wielu interesujących sztukach, a zwłaszcza na Scenie Inicjatyw Aktorskich, gdzie wystąpiłaś w przedstawieniach „Kto otworzy drzwi” Neda Neżdany albo „One” Pam Gems. Czy te trudne klimaty pogłębiają Twoje kwalifikacje zawodowe, lubisz grać w tak ekstremalnych przedsięwzięciach? Oczywiście. Dla aktora każda rola, która wymaga pracy jest świetna. Mam nadzieję, że to rozwija i nie jest czasem straconym bezpowrotnie. Ale wróćmy do przedstawienia „Pinokio”, gdzie wystąpiłaś w ważnej roli Wróżki, która w jakiś sposób pozytywnie ukierunkowuje postać Pinokia. Jak pracowałaś nad tą nietypową postacią? Wróżka z „Pinokio” nie jest moją dobrą rolą. Przykro mi, że nie miałam szansy pokazać tam mojego warsztatu. Zarówno Kotka, Lis także Wróżka to postacie opracowane przez Malinę Prześlugę w sposób nowoczesny, tradycyjny pozostał jedynie Świerszcz w swoim kostiumie. Niemniej jednak te role są wiarygodne, a szczególnie Wróżka w swej hippisowskiej – hinduskiej postaci. Ta rola wprowadza pewną tajemnicę na scenę, to widać także w działaniu podczas akcji. Jak odbierałaś tę rolę, bowiem na ogół wróżki określają przeznaczenie? „Wróżka” Prześlugi i „Wróżka” reżysera Roberta Drobniucha to dwie różne kobiety. Co wpłynęło na niekorzyść postaci. Trudno. Czasami aktor musi wykonywać polecenia reżysera. To są Twoje subiektywne odczucia. Często bywa, że aktor jest nie tylko niezadowolony z siebie, a także z pracy reżysera, ale to nie umniejsza wartości spektaklu. Chciałam jednak zwrócić uwagę na oszczędną dekorację, która czasami utrudniała percepcję spektaklu, jednak najpiękniejsza i najważniejsza scena przedstawienia to wnętrze wieloryba, z którego wypadają Pinokio i Dżepetto, a także wzruszająca scena ratowania Knota, poprzez którą Wróżka ukazuje jak bije serce Pinokia i jak powstaje miłość do Knota przez co staje się człowiekiem i o tym co w życiu jest ważne – to miłość czego nie da się kupić za żadne pieniądze. Budowanie postaci szczególnie w przedstawieniu dla dzieci wymaga silnej kreski, gdyż młoda widownia ostro reaguje na każde klimaty. Jakie środki stosowałaś aby tę rolę uwiarygodnić? Z Prześlugi zostały tylko koraliki. Wykreślono dużo scen, które określały charakter Wróżki. Matka – Ziemia, jak mówi o sobie Wróżka – jest kobietą wierząca w buddyzm, w którym występują rytuały takie jak golenie głowy, palenie kadzideł, ofiarowywanie kwiatów, pokłony. Narzędziem ku temu celowi jest medytacja. Buddyzm to „Przebudzenie”- częściej zwane Oświeceniem, które zawsze uwalnia od cierpienia cyklu narodzin i śmierci. Myślę, że przy pomocy scenografa, a także reżysera postać ta wniosła wiele ciekawych odniesień. Czy z perspektywy ról, które zagrałaś uważasz tę postać za ciekawą i nowym doświadczeniem w pracy zawodowej? Każda rola zostawia po sobie ślad. Przy tej realizacji bardzo dobrze pracowało mi się z młodymi nowymi ludźmi. Przebywanie w ich otoczeniu jest na pewno ciekawym doświadczeniem. Jesteś dojrzałą aktorką, czy wiążesz z tutejszym teatrem jakąś nadzieję na stabilizację w Twojej pracy zawodowej? Mam trzydzieści siedem lat i wszystkie fajne role przede mną. Liczę więc, że dostanę szansę na granie takich postaci. Czternaście lat na scenie gnieźnieńskiej, bo przecież to Twój pierwszy Teatr po uzyskaniu dyplomu aktorskiego, jest dla Ciebie pewnego rodzaju odskocznią od życia rodzinnego. Jak odbierasz ten okres wychowując dwójkę dzieci? Do tej pory te dwa życia świetnie się uzupełniały i przenikały. Myślę, że tak będzie dalej. Co jest dla Ciebie w tej chwili najważniejsze? Najważniejsze zawsze jest szczęście z bliskimi, zdrowie i wewnętrzny spokój. Z czym wiążesz największą nadzieję? Aktywnie żyję z dnia na dzień. Szukam nowych wyzwań. Moje „nadzieje” mają dopiero po pięć i półtora roku więc wszystko przede mną. Czego życzyć Tobie na dalsze lata? Chyba nic! Chociaż patrząc na to co dzieje się dookoła to chciałabym się urodzić w innym kraju ale to niemożliwe. Dziękuję za rozmowę Daniela Zybalanka–Jaśko
Druga odsłona debiutującej gali freak fightowej Prime Show MMA już lada dzień. Gwiazdy internetu, influencerzy, raperzy zmierzą się 9 lipca w Gdynia Arena. Tym razem tematem przewodnim kolejnej edycji jest „Kosmos”, a karta walk wzbogaciła się o kolejne znane nazwiska. Norman Parke, Grzegorz Szulakowski, Marcin Wrzosek to aż trzech zawodników z profesjonalnym doświadczeniem w sportach walki, każdy z nich miał swój epizod między innymi w KSW. Poza zawodnikami obytymi z pięściami do oktagonu wejdzie, kojarzony w branży hip-hopowej Red. Jego rywalem będzie Piotr Kaluski, który ma interesującą historię w znanych Podrywaczach — Red pewnie jest zszokowany, że jego przeciwnik prawdopodobnie wziął udział w filmie TAKŻE: WHITE 2115 Z KLIPEM DO „RIRI”Krótki epizod w porno — Red nie jest faworytemMało kto się spodziewał takiego obrotu spraw. Bomba Scarface ujawnił przeszłość ochroniarza „Oszusta z Tindera”. Podczas wywiadu udzielanego dla zdradził, że rywal Reda miał epizod w aktorstwie porno. Bomba Scarface czuł się bardzo pewnie i podał nawet numer odcinka Podrywaczy, w którym według niego występował przeciwnik Reda. Jego rolę wyśmiał skonfliktowany z ekipą RTG Bomba. Jednak Kaluski nie wstydzi się udziału w kultowej polskiej produkcji i był świadomy, że „nie da się tego ukryć w Internecie”.Druga odsłona debiutującej gali freak fightowej Prime Show MMA już lada dzień. Gwiazdy internetu, influencerzy, raperzy zmierzą się 9 lipca w Gdynia Arena. Tym razem tematem przewodnim kolejnej edycji jest „Kosmos”, a karta walk wzbogaciła się o kolejne znane nazwiska. Norman Parke, Grzegorz Szulakowski, Marcin Wrzosek to aż trzech zawodników z profesjonalnym doświadczeniem w sportach walki, każdy z nich miał swój epizod między innymi w KSW. Poza zawodnikami obytymi z pięściami do oktagonu wejdzie, kojarzony w branży hip-hopowej Red. Jego rywalem będzie Piotr Kaluski, który ma interesującą historię w znanych Podrywaczach — Red pewnie jest zszokowany, że jego przeciwnik prawdopodobnie wziął udział w filmie TAKŻE: WHITE 2115 Z KLIPEM DO „RIRI”Krótki epizod w porno — Red nie jest faworytemMało kto się spodziewał takiego obrotu spraw. Bomba Scarface ujawnił przeszłość ochroniarza „Oszusta z Tindera”. Podczas wywiadu udzielanego dla zdradził, że rywal Reda miał epizod w aktorstwie porno. Bomba Scarface czuł się bardzo pewnie i podał nawet numer odcinka Podrywaczy, w którym według niego występował przeciwnik Reda. Jego rolę wyśmiał skonfliktowany z ekipą RTG Bomba. Jednak Kaluski nie wstydzi się udziału w kultowej polskiej produkcji i był świadomy, że „nie da się tego ukryć w Internecie”.
Marek Kondrat o winie, przyjemnościach życia, wyzwaniach biznesowych Z Markiem Kondratem – aktorem i winiarzem – o winie, przyjemnościach życia, wyzwaniach biznesowych i zastygłym jak mucha w bursztynie Krakowie, rozmawia Marzena Mróz. Wina na karnawał i podróże na 2018. Blogerzy i eksperci zdradzają swoje hity Zapytaliśmy znawców wina, ekspertów kulinarnych i blogerów o ich niezawodne typy win na karnawał i plany na 2018 rok. Kuchnia, wino i oliwa. Rozmowa z Łukaszem Żuchowskim Oto połączenie idealne: kuchnia, wino i oliwa. Kto może wiedzieć o tym lepiej niż Łukasz Żuchowski, szef kuchni warszawskiej restauracji Oliva? Właśnie... Krótki wywiad z Frankiem Faustem Świat win można podzielić na produkty wytwarzane masowo przez ogromne koncerny i jakościowe, wypracowane wina, które często są produkowane w rodzinnych winnicach.... Wino nauczyło mnie wrażliwości – wywiad z Aleksandrem Baronem Solec 44. To adres pod którym spotykam się z Aleksandrem Baronem, restauratorem i szefem kuchni. Baron jest znany ze swej miłości do...
-Witam,Nazywam się bosnow28,czy mogę przeprowadzić z panem krótki wywiad?-Dzień dobry,tak oczywiście-Czy może nam Pan zdrdzić jak zaczęła się Pańska kariera?-Tak,zaczęło się od tego że wystąpiłem w reklamie pasty do zębówpóżniej dostałem propozycję zagrania w teatrze na śląsku i tak właśnie odkrył mnie reżyser filmu Krzyk którego premiera przewidywana jest na 23 bardzo ciekawe,a lubi pan swoją pracę ? -tak,traktuję to jako coś pozytywnego cieszę sie ze właśnie tak potoczył sie mój los-Bardzo dziękuję,życzę udanego dnia-Nie ma za co,do widzeniaLiczę na naj ;)
Maffashion skomentowała głośny wywiad Sebastiana Fabijańskiego na temat zakończenia związku i zdrad. Co przekazała fanom za pośrednictwem social mediów?Sebastian Fabijański i Maffashion spotykali się od 2019 roku. Aktor i influencerka doczekali się jednego dziecka: syna Bastiana. Para rzadko pokazywała się razem i raczej nie komentowała publicznie związku. Kilka dni temu Kuczyńska oświadczyła, że jej długoletnia relacja z Fabijańskim dobiegła ku się z Sebastianem około trzy tygodnie temu. W planie było powiedzenie tego wspólnie (…) Komuś zależało na tym, aby uprzedzić jakikolwiek mój komunikat, tym samym odbierając mi możliwość przedstawienia mojej wersji, aczkolwiek chce od razu podkreślić, nie mam zamiaru komentować, prać brudów, to nie jestem ja. Jeśli chodzi o związki, to zawsze byłam oszczędna i jeśli chodzi o związki, to ten też nie był medialny. Mogę tylko dodać, że nie dystansowałam się od nikogo z dzieckiem, wręcz to był moment, w którym potrzebowałam, żeby ktoś był – Fabijański i skandal z RafalaląOd tego czasu mówiło się o tym, że zerwanie może być pokłosiem kontaktów Sebastiana z internetową celebrytką, Rafalalą. Dziś Pudelek opublikował wywiad z artystą, w którym opowiedział on o tym, jak wyglądała jego relacja z transpłciową gwiazdą:Z Rafalalą znamy się już od momentu, gdy przygotowywałem się do filmu Botoks. Pytałem o różne rzeczy mieliśmy kontakt telefoniczny. (…) To spotkanie, o którym wszyscy wiemy miało miejsce po tym, jak byłem na koncercie. Jak normalnie narkotyków nie biorę, bo nie służą mi za bardzo. To tak tego wieczora coś się ze mną wydarzyło takiego, że dałem się namówić. Fizycznie było ze mną wszystko w porządku, ale z racji też tego, że jeszcze biorę leki po śmierci ojca, wizyta w szpitalu psychiatrycznym (…), to prawdopodobnie w połączeniu te leki z tym narkotykiem spowodowały, że mi odcięło w ogóle. Mam blackout nie pamiętam praktycznie pamiętnego spotkania nie doszło do zbliżenia:To, że tam byłem jest moją winą. Nie zamierzam tutaj zżynać ofiary, że ktoś mnie tam wziął i zaciągnął. Po moim oświadczeniu spotkałem się z Rafalalą i widziałem materiały, bo wcześniej nie chciałem ich oglądać i wolałem nie wiedzieć i wolałem, żyć w tej pętli, którą sam sobie założyłem na szyję. Natomiast tam się nic nie wydarzyło, dzisiaj to Fabijański o zdradachNiemniej jednak przyznał się do tego, że zdradził partnerkę z innymi kobietami:Czy zacząłem zdradzać? Na pewno miałem bardzo różne myśli emocje. Targały mną różne bardzo pomysły. Natomiast nie byłem fair wobec Julki. Bardzo to jest dla mnie trudne i haniebne wręcz, że nie byłem fair i bardzo mi jest z tego powodu przykro i wstyd. Nie chce tutaj świrować na jakiegoś lowelasa, bo ja nigdy nie robiłem takich rzeczy, ja nie zdradzałem swoich kobiet. Tutaj jakoś zwariowałem po prostu. Bardzo przepraszam z tego tytułu i tutaj przepraszam publicznie Julię za to, że takie rzeczy się działy. Nie boję się prawdy na swój informacji ws. głośnego wywiadu poznacie o wywiadzie Sebastiana FabijańskiegoJulia przez niemal cały dzień milczała na temat wywiadu. Obrała taką strategię mimo setek wiadomości, która dostała od fanów. Jeden z internautów zapytał ją: Może jest szansa, by odbudować tę relację? Trzymam za was kciuki, nie poddawajcie się tak czym dodał:Obejrzałaś wywiad z Sebą? Powiedział, że wylądował u niej na chacie po imprezie pijany i naćpany. Twierdzi, że nie doszło do żadnego zbliżenia, co potwierdziła widząc drugie pytanie, zdecydowała się odpowiedzieć i napisała krótkie: nawet nie chce oglądać wywiadu, by jeszcze bardziej się nie dołować. Wcale nas to nie dziwi. Czekamy na kolejne poczynania rozmawia z fankąMaffashion rozmawia z fankąMaffashion
krótki wywiad z aktorem